Województwo Opolskie Trasa Nr 4 Z Tarnowa Opolskiego do Kamienia Śląskiego i Kamieniołomów

Trasa:  Tarnów Opolski - Kamień Śląski

Długość trasy: 23,1 km

Tarnów Opolski od zawsze kojarzy się z zakładami wapienniczymi, ponieważ okolice są niezwykle bogate w złoża wapnia. Ślady tego można zobaczyć nawet w herbie gminy. Podczas tej wycieczki mijamy aż trzy kamieniołomy, w których wydobywa się ten minerał. Dwa z nich są doskonale widoczne z dróg, którymi będziemy przejeżdżać, dzięki czemu na trasie czekają nas wyjątkowe krajobrazy. Spotkamy jednak również inne atrakcje przyrodnicze, a także ciekawe zabytki w jednej z najpiękniejszych opolskich wsi – Kamieniu Śląskim.
Opis Trasy:
Wycieczkę rozpoczynamy na skwerze przy ul. Marcina. Jedziemy w kierunku południowym, oddalając się od kościoła św. Marcina (więcej informacji: trasa nr 2 „Z Tarnowa Opolskiego do Suchego Boru”). Dojeżdżamy do skrzyżowania przy ul. Klimasa i skręcamy w lewo, w ul. Powstańców Śląskich, którą jedziemy cały czas prosto, aż wyjedziemy z Tarnowa na pola. Możemy też pojechać skrótem i na pierwszym rozwidleniu skręcić w prawo, w ul. Ogórkową (trasa niebieska w Google Maps). To krótszy i łatwiejszy wariant trasy, który prowadzi zielonym szlakiem rowerowym (opis na końcu). Jednak omijamy wówczas ciekawy krajobrazowo kamieniołom w Otmicach. Skrót przebiega nieopodal kamieniołomu tarnowskich zakładów wapienniczych, który znajduje się po prawej stronie, za torami i drzewami. Wstęp na jego teren nie jest dozwolony, ponieważ prowadzone są tam intensywne prace wydobywcze.

Na polach za Tarnowem, na pierwszym rozwidleniu jedziemy w lewo i kilometr dalej przejeżdżamy przez niewielki zagajnik. Sześćset metrów za nim przejeżdżamy prosto przez skrzyżowanie polnych dróg i po kolejnych 500 metrach skręcamy w prawo, dojeżdżając do krawędzi kamieniołomu w Otmicach. Jedziemy w prawo wyboistą drogą wokół jego krawędzi. Stąd roztacza się najlepszy widok na strome klify kamieniołomu. Za kamieniołomem docieramy do asfaltowej szosy, która po chwili mija po lewej stronie ukryty w zieleni budynek mieszkalny. Tuż za nim skręcamy w lewo i od razu w prawo na wygodną drogę gminną, która przecina tory kolejowe. 

Za przejazdem kolejowym skręcamy ostro w lewo w leśną drogę. Sześćset metrów dalej skręcamy w prawo. Jedziemy prosto przez jedno skrzyżowanie dróg leśnych, potem drugie, na którym droga łagodnie skręca w prawo. Dalej jedziemy prosto ok. 1,5 km i skręcamy w prawo na drugim leśnym skrzyżowaniu. Dalej znów prosto ok. 1,5 km, aż skończy się las. Tu skręcamy w lewo i po chwili mijamy po prawej stronie pole golfowe Karolinka Golf Park. To pięknie zagospodarowany teren, na który można wejść również jeśli nie gramy w golfa. Spacerując alejkami, musimy tylko pamiętać, by nie przeszkadzać grającym i dla własnego bezpieczeństwa nie wchodzić na łąki, na których toczy się gra.

Za budynkami klubu golfowego wyjeżdżamy z zadrzewionego terenu, widząc przed sobą ogrodzenie lotniska sportowego w Kamieniu Śląskim. Na jego terenie znajduje się również tor wyścigowy Silesia Ring. Przy lotnisku skręcamy w prawo i jedziemy wzdłuż pola golfowego, aż do jego końca. Dojeżdżamy do budynku Zespołu Rehabilitacyjno-Wypoczynkowego Sebastianeum, przed którym skręcamy w prawo, w ul. 1 Maja. Za dwoma zakrętami skręcamy w lewo, w ul. Bronisławy i po chwili docieramy do centrum Kamienia Śląskiego. Przed sobą widzimy malowniczy staw z fontanną i ławeczkami wokół. Po jego prawej stronie widać kościół św. Jacka. Po lewej stronie z kolei znajduje się brama wjazdowa do jednego z piękniejszych pałaców na Opolszczyźnie – pałacu Odrowążów.

Pałac zwany również Sanktuarium św. Jacka wedle udokumentowanej historii liczy sobie ok. 900 lat. Oczywiście obecna bryła pałacu jest znacznie młodsza. Pierwotnie był to zamek obronny, w którym gościł m.in. Bolesław Krzywousty. Później stał się on siedzibą rodową magnatów śląskich, do których należał Kamień Śląski i okoliczne ziemie. Zniszczony podczas II wojny światowej został odbudowany na początku lat 90-tych XX w. Obecnie należy do Diecezji Opolskiej i jest znaczącym ośrodkiem pielgrzymkowym na Śląsku. Pałac otoczony jest parkiem, w którym często pasą się owce. Stoi w nim również ciekawa wieża z dzwonami. Miejsce świetnie nadaje się na dłuższy odpoczynek. Warto tu również zatrzymać się na obiad w tutejszej popularnej restauracji z kuchnią śląską.

Opuszczając teren sanktuarium kierujemy się w lewo, ulicą Parkową wzdłuż muru otaczającego park. Po chwili skręcamy w lewo (tak samo jak mur) i wyjeżdżamy na łąki. Po lewej stronie zaczyna się pas startowy lotniska, po prawej zaś rozległa łąka, na której spotkać można susły. W oddali widać wieżę do obserwacji tych sympatycznych zwierząt. 

Za łąką dojeżdżamy do pierwszych zabudowań wioski Kamionkek. Skręcamy w prawo i asfaltową szosą biegnącą skrajem wioski dojeżdżamy do skrzyżowania na skraju lasu. Jedziemy prosto do lasu i po chwili docieramy na skraj trzeciego kamieniołomu na trasie naszej wycieczki - kamieniołomu Górażdże. Znajduje się w nim ścieżka przyrodnicza, którą można zwiedzać w zorganizowanych grupach, po uzgodnieniu z kierownikiem kopalni. Więcej informacji: https://www.gorazdze.pl/pl/sciezka_przyrodniczo_dydaktyczna. Na dnie kamieniołomu można podziwiać zapierające dech w piersiach, strome, wapienne ściany.

Jeśli nie jesteśmy w zorganizowanej grupie i nie umówiliśmy wcześniej wycieczki, pozostaje nam udać się w drogę powrotną do Tarnowa. Wracamy do asfaltowej drogi gminnej i skręcamy w lewo. Po chwili szosa skręca w prawo i dociera do skrzyżowania, na którym skręcamy w lewo. Po prawej stronie widać Kamień śląski. Jedziemy lekko pod górkę. Po chwili dołącza do nas niebieski szlak rowerowy. Po 3,5 km od skrzyżowania docieramy do Kosorowic, gdzie skręcamy w prawo i jedziemy wygodną drogą dla rowerów, którą biegnie czerwony szlak rowerowy. Przy boisku mijamy Aleję Gwiazd poświęconą polskim kabaretom (więcej informacji: trasa nr 1 „Z Tarnowa Opolskiego wokół Lasu Tarnowskiego”). Półtora kilometra dalej wjeżdżamy do Tarnowa Opolskiego, mijając po lewej stronie Urząd Gminy. Tu możemy zakończyć wycieczkę korzystając z inhalacji w tężni solankowej stojącej tuż obok urzędu (więcej informacji: trasa nr 1 „Z Tarnowa Opolskiego” wokół Lasu Tarnowskiego”).

SKRÓT Z TARNOWA ZIELONYM SZLAKIEM ROWEROWYM
(trasa niebieska w Google Maps)
Jadąc od kościoła św. Marcina w Tarnowie Opolskim, na skrzyżowaniu przy ul. Klimasa skręcamy w lewo w ul. Powstańców Śląskich. Następnie na pierwszym rozwidleniu dróg jedziemy łagodnie w prawo, w ul. Ogórkową. Jedziemy cały czas prosto wzdłuż torów kolejowych, aż dotrzemy do zabudowań dawnej rezydencji Pawła Ogórka, przedwojennego właściciela zakładów wapienniczych. Tu skręcamy w prawo i po chwili przejeżdżamy przez tory kolejowe. Za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo i mijamy opuszczone budynki mieszkalne. Osiemset metrów dalej mijamy stację kolejową Kamień Śląski i zabudowania przysiółka Rajsówka. Tuż za nimi dojeżdżamy do asfaltowej drogi gminnej, gdzie skręcamy ostro w prawo, wracając na trasę główną wycieczki.
Molo
Pałac Odrowązów (Sanktuarium św. Jacka)
Karolinka Golf Park
Kamieniołom
Droga Kosorowice - Tarnów Opolski
Kamieniołom Górażdże
Dawna rezydencja Pawła Ogórka
Molo

#RoweremWokółTarnowaOpolskiego
Materiały przygotował i udostępnił na naszej grupie: Przemysław Supernak - SuperGlob

Województwo Śląskie Trasa Nr4 Z Wisły na Kubalonkę

 

Trasa rowerowa przez Kubalonkę, Kozince  Beskid oraz Mraźnice. Pęta rozpoczynająca się Wiśle przy stacji kolejowej w Głębcach. Kilka miejscówek widokowych, teren zróżnicowany, dosyć ciężki podjazd pod Kubalonkę. Całość to jakieś trzy godziny jazdy z przerwami, około piętnastu kilometrów długości oraz pięćset metrów w pionie.


Start Wisła Głębce dworzec PKP

Od dworca odbijamy żółtym szlakiem i jedziemy drogą asfaltową jakieś 1,5km gdzie wjeżdżamy na łącznie z zielonym szlakiem, którego polecam się trzymać na rozwidleniu drogi kasztanowej z spacerową. Ja tym razem skręciłem żółtym szlakiem lekko w prawo co skutkowało wpychaniem roweru praktycznie do samego ponownego połączenia obu szlaków. Dlatego przy korzystaniu z śladu który jest na końcu opisu watro to wziąć pod uwagę. odbijając lekko w lewo szlakiem zielonym jedziemy asfaltem przez Kozińce gdzie mamy bardzo fajną miejscówkę widokową. Na Kozińcach znów dobijamy do łączenia się szlaków i odbijamy w lewo żółtym szlakiem na Kubaonkę.
Na Kubalonkę rowerem, górska trasa rowerowa z Wisły

Kubalonka 

Odbijając w prawo mamy wy płaszczony odcinek z widokową miejscówką i w miarę delikatny podjazd lasem  na szczyt Kubalonki. Na samej górze odbijając w lewo mamy ambonę z której rozciągają się rewelacyjne widoki oczywiście na pasmo Baraniej Góry. Szybki zjazd w dół żółtym szlakiem i dobijamy do czerwonego szlaku którym będziemy skręcać w prawo  , ale zanim to zrobimy warto skręcić ulicą w lewo, ponieważ kilkadziesiąt metrów dalej jest kolejna ambona widokowa na Dorkową Skałką na Szarculi.
rasa rowerowa przez Kubalonkę widok na góry z Szarculi

Czerwonym szlakiem przez Beskid na Mraźnice

Cofamy się czerwonym szlakiem na przełęcz Kubalonkę a dalej lasem, bardzo delikatnie w górę. Po przejechaniu 2,5km skręcamy ostro w lewo i zaczynamy zjeżdżać do drogi pożarowej. Około pół kilometra kamieni oraz widokowa miejscówka  na czeską stronę Beskidu. Dobijając do drogi pożarowej skręcamy w prawo i lecimy na Mraźnice, tam kolejna widokowa miejscówka na naszej trasie.
Czerwonym szlakiem przez Beskid na Mraźnice

Niebieskim szlakiem do Wisły

Chwila odpoczynku i skręcamy w prawo na niebieski szlak którym zjeżdżamy oczywiście do Wisły. Praktycznie cały szlak prowadzi prze las. Klasycznie trochę kamieni, trochę korzeni, końcówka to płyty oraz asfalt którym dojeżdżamy do dworca PKP z którego startowaliśmy.

Powrót oczywiście niebieskim szlakiem do Wisły


Podsumowanie górskiej Trasy rowerowej  przez Kubalonkę
Pętla: Wisła
Dystans: 16km
Czas jazdy bez przerw : 2:00h
Przewyższenie: 500m
Szczyty: Kozince, Kubalnka, Beskid
Ślad gpx. z górskiej Trasy rowerowej przez Kubalonkę: pobierz


Materiały oraz Trasa opracowana przez: Beskidy Rowerem

Województwo Śląskie Trasa Nr3 Czantoria – Stożek

Pętla z początkiem w Ustroniu, ale równie dobrze można wystartować w Wiśle. Na trasie mamy kilka szczytów trzy mocne podjazdy oraz oczywiście kilka punktów widokowych. Na trasie mamy co najmniej trzy punktu gdzie możemy zaopatrzyć się w jedzenie lub coś do picia.

Trasa Rowerowa Czantoria-Stożek, widok z Małej Czantorii

Z Ustronia na Małą Czantorię

Start w okolicy centrum Ustronia, żółty szlakiem kierujemy się na ulicę Myśliwską gdzie zaczyna się delikatny podjazd asfaltem, chwilę później zmienia się w płyty i mamy ostrą rozgrzewkę. Dojeżdżamy do szutrowej drogi, kilkadziesiąt metrów dalej za plecami mamy pierwszą widokową miejscówkę. Chwila na złapanie tlenu i lecimy dalej. Ostatki asfaltu, i odbijamy żółtym szlakiem ostro w górę. Przed nami jazda oczywiście przeplatana pchaniem. Dobijamy do przecięcia szlaku z drogą techniczną którą skręcamy w lewo i lecimy delikatnie w górę na Małą Czantorię.
Trasa Rowerowa Czantoria-Stożek, widok spod Czantorii na Równicę

Wielka Czantoria

Z Małej Czantorii kręcimy w lewo zielonym szlakiem w dół na Poniwiec gdzie po drodze mamy rewelacyjną miejscówkę z widokiem na Skrzyczne. Z Poniwca ostry podjazd przez las z którego wyjeżdżamy koło pierwszych punktów gdzie możemy dokupić wodę lub jedzenie. Dalej delikatny podjazd na szczyt Wielkiej Czantorii z widokiem na czeską stronę Beskidu. Szczyt Czantorii bez żadnych rewelacji. Lecimy dalej czerwonym szlakiem w prawo, bez wątpienia ten zjazd nie należy do najprzyjemniejszych. 
Widok spod Czantorii na Równicę i w tle Klimczok

Soszów Wielki

Z Wielkiej Czantorii zjeżdżamy na przełęcz Beskidek i zaczynamy znów wspinaczkę, tym razem na Soszów. Jeżeli ktoś ma mocną nogę to spokojnie cały odcinek jest do podjechania, w przeciwnym przypadku, klasycznie – przeplatanie pchaniem. Bez wątpienia najcięższy odcinek zaczyna się za schroniskiem i kończy się na szczycie czyli 886m n.p.m. Z Soszowa oczywiście lecimy dalej czerwonym szlakiem przez górę Cieślar która jest na naszej liście najpiękniejszych miejsc w Beskidzie Śląskim. Dalej zjeżdżamy w dół i zaczynam ostatnią wspinaczkę na Wielki Stożek.
Trasa Rowerowa Czantoria-Stożek, miejsce widokowe  z góry Cieślar

Stożek Wielki

Na ostatni szczyt na naszej rowerowej trasie rowerowej oczywiście nie obejdzie się przez wpychania roweru. Szczególnie z początku tego odcinaka. Można by też powiedzieć, im wyżej tym lżej. Kilkadziesiąt metrów poniżej szczytu mieści się schronisko gdzie oczywiście możemy odpocząć. Na Stożku mamy rewelacyjny widom na pasmo Baraniej Góry. Chwila odpoczynku i możemy lecieć w dół. Czerwonym szlakiem zjeżdżamy jakieś 600m i odbijamy w lewo na niebieski szlak który biegnie przez las.
Wielki Stożek na rowerowej trasie dookoła Beskidu Śląskiego

Przełęcz Mraźnica

Niebieskim szlakiem zjeżdżamy do przełęczy na Mraźnicy skąd mamy kolejne rewelacyjne widoki. W dalszym ciągu jedziemy niebieskim szlakiem. Delikatny pojazd za którym mamy już tylko z górki mi bliżej Głębców tym więcej płyt i asfaltu. Z kolei  od dworca PKP mamy już cały czas zjazd i dojazd aż do samego Ustronia ‚cywilizacją’ .
Trasa Rowerowa Czantoria-Stożek, miejsce oczywiście widokowe, na przełęczy Mraźnica


Podsumowując: Trasa Rowerowa Czantoria – Stożek
Bardzo fajna trasa po względem widokowym, nietrudna technicznie.

Szczegóły z trasy :

Pętla: Wisła – Ustroń
Dystans: 40km
Czas jazdy bez przerw : 4;15h
Przewyższenie: 1150m
Szczyty: Mała Czantoria, Czantoria Wielka, Soszów, Stożek Wielki
Ślad gpx. z Trasy  rowerowej Czantoria – Stożek : pobierz


Materiały oraz Trasa opracowana przez: Beskidy Rowerem

Województwo Śląskie Trasa Nr2 Czantoria - Trzy Kopce Wiślańskie – Klimczok Rowerem

 UWAGA - Jest to jedna z cięższych tras rowerem po Beskidzie Śląskim z trzema etapami

Etap pierwszy , podjazd  Czantoria rowerem

Początek Trasy to dobra rozgrzewka ulicą Myśliwską którą lecimy cały czas w górę gdzie mamy trochę asfaltu. Kolejnie płytami jedziemy żółtym szlakiem aż do momentu kiedy szlak skręca w lewo ostro w teren , lecimy na Czantorię rowerem.

Dalej asfaltem i szutrem przez las do skrzyżowania na którym w prawo możemy jechać w stronę Goleszowa. W lewo drogą techniczną kręcimy na sam szczyt Małej Czantorii. Gdzieś w połowie przecinając żółty szlak pieszy . Na tej części widoki nie robią wrażenia ale za to już na górze praktycznie od szczytu Małej do pierwszego podjazdu na Wielką Czantorię mamy rewelacyjne widoki dlatego polecam tą trasę.

Podjazd pod Wielką Czantorię całkiem spoko ale nie można powiedzieć o samym szczycie. W sezonie cała masa ludzi głównie wciągniętych wyciągiem robiących zamieszanie. Dalej możemy zjechać czerwonym szlakiem w prawo w stroną Soszowa. Ale tego nie polecam jest tam dość ciężko, dużo luźnych kamieni co bardzo utrudnia zjazd . No chyba że ktoś lubi grube enduro , stromo , duże kamienie itd. Polecam za to zjechać czerwonym w lewo gdzie w dolnej części kręcimy w prawo na drogę techniczną  , którą leci wzdłuż szlaku czerwonego do którego dobijemy.  Na skrzyżowaniu z zielonym szlakiem na przełęczy Beskidek kierujemy się w lewo i lecimy w dół prze Wisłę Jawornik do centrum , ewentualnie można skorzystać z śladu gpx i zjechać bocznymi drogami które też są przyjemne .

Etap Drugi , podjazd na Trzy kopce Wiślańskie

Po zjeździe i wypłaszczeniu w centrum Wisły nogi trochę odpoczęły więc możemy ponownie ruszać w górę . Tym razem praktycznie cały podjazd mamy asfaltem z ulicy Olimpijskiej w lewo skręcamy w 11 Listopada.  Przejeżdżamy przez Kamienny 791 mnpm. i meldujemy się na Trzech Kopcach Wiślańskich 810 mnpm gdzie warto odpocząć i zawiesić oko na widokach .

Z Trzech Kopców zawracamy w stronę zielonego szlaku którym zjeżdżamy do Brennej ewentualnie możemy się znów pokusić na zapis z przejazdu: Trasa GPX

Żółty szlak poniżej kamiennego w drodze na Trzy Kopce Wiślańskie rowerem

Etap trzeci , podjazd na Błatnią i Klimczok

Jesteśmy już na dole w Leśnicy z której to musimy w lewo asfaltem dojechać do centrum Brennej.

Stąd zaczyna się kolejny niełatwy podjazd zielonym szlakiem rozpoczynający się asfaltem. Asfalt szybko zmienia się w teren ale nie martwcie się całość jest do podjechania . Pierwszy postój polecam na hali na Błatniej przy żółtym szlaku którym lecimy przez Stołów , Trzy Kopce na ostatni szczyt naszej wyprawy rowerowej – Klimczok . Odcinek z Błatniej do Klimczoka to ciężka jazda przeplatana pchaniem . Na Klimczomu mamy kolejne schronisko gdzie możemy odpocząć. Osobiście stronie od miejsc przepełnionych ludźmi i lecę już w dół czerwonym szlakiem   w kierunku przełęczy Karkoszczonki  to raczej ciężki odcinek gdzie pchanie i prowadzenie roweru  musimy wliczyć w wyprawę . Na przełęczy odbijamy żółtym szlakiem w lewo  z powrotem do Brennej. Lecimy dalej musimy się przebić asfaltem do początku naszej trasy w Ustroniu .

 
Podsumowując , bardzo ciężka trasa  za to widoki wrażenie. Z uwagi na dystans raczej do zaawansowanych podróżników 😉

Szczegóły z trasy :

Pętla: Ustroń – Wisła – Brenna – Ustroń
Dystans: 70km
Czas jazdy bez przerw : 6;15h
Przewyższenie: 2200m
Szczyty: Mała Czantoria. Czantoria. Kamienny. Trzy Kopce Wiślańskie. Wielka Cisowa.  Błatnia. Stołów. Trzy Kopce oraz Klimczok.
Opis : Trochę pchania , sporo kamieni , widokowo miód ,  długi dystans.


Materiały oraz Trasa opracowana przez: Beskidy Rowerem

Województwo Śląskie Trasa Nr1 Z Istebnej na Stożek

Trasa Rowerowa z Istebnej na Stożek Wielki nie należy od najłatwiejszych. Głównie z uwagi na strome odcinki w kierunku Kiczory. Na trasie nie obejdzie się oczywiście bez wpychania roweru. Stożek to jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów który znajduje się w Wiśle. Wszystkie szczyty jakie znajdują się na górskiej trasie rowerowej to Kiczory 990m, Kyrkawica 973m, Stożek Wielki 979m, oraz Szarcula 800m.


Opis Trasy:

Zielonym szlakiem z Istebnej

Rozpoczynamy zielonym szlakiem najlepiej w okolicy kompleksu Złotego Gronia, dlatego że jest tam ogromny parking. Główną drogą przejeżdżamy skrzyżowanie i lecimy asfaltem. Na Prądowcu odbijamy w prawo gdzie zaczyna się szuter i wjeżdżamy w las. Na tym odcinku jest trochę słabo oznaczony szlak więc dobrze trzymać się prawej strony w momencie kiedy nie wiadomo gdzie jechać. Dosyć mocny podjazd przeplatany pchaniem i wyjeżdżamy kolejny raz na asfalt. Dojeżdżamy na Dupne gdzie odbijamy mocno w prawo i kręcimy w górę, oczywiście znów trochę pchanie i dobijamy do najwyższego punktu naszej trasy rowerowej.

Kiczory

990m n.p.m.  i zaczynamy zjeżdżać w dół. Po drodze mijamy dosyć ciekawe skałki oraz kolejny szczyt. Kyrkawica 973m m.p.m. i dalej w dół, początek kilka kamieni i spokojny zjazd na docelowy punkt naszej wyprawy, oczywiście w dalszym ciągu lecimy zielonym szlakiem. Tym sposobem docieramy na Stożek Wielki.

Stożek Wielki

Sama końcówka szczytu to miejsce zarośnięte krzakami oraz drzewami, kilkanaście metrów pod szczytem mieści się schronisko i fajna miejscówka widokowa z której widać między innymi Baranią Górę i najwyższy punkt w Beskidzie Śląskim czyli Skrzyczne. Zjazd z Stożka niebieskim szlakiem, więc musimy się delikatnie wrócić. Cofamy się kilkadziesiąt metrów wstecz i odbijamy w lewo , gdzie zjeżdżamy niebieskim szlakiem. 300 metrów niżej  możemy odbić w prawo leśną drogą w górę, gdzie mamy jeszcze jedną miejscówkę widokową. Przez las ciśniemy w dół aż do skrzyżowania szlaków na Marźnicy. Tam lekko w prawo kręcimy drogą pożarową na przełęcz.

Przełęcz na Kubalonce

Z drogi pożarowej wyjeżdżamy na asfalt i kręcimy w lewo na przełęcz. Dobijamy do czerwonego szlaku i kierujemy się na Stecówkę. Po prawej stronie mijamy zjazd żółtym szlakiem którym będziemy wracać. Lecimy kilkadziesiąt metrów dalej na Szarcule, to oczywiście kolejna miejscówka którą warto odwiedzić. Chwila pauzy i wracamy czerwonym szlakiem do wspomnianego odbicia żółtego szlaku którym lecimy w dół.

Zjazd do Istebnej

Początek płytami, chwila szutru, oraz sporo  asfaltu. Tak prezentuje się żółty szlak, oczywiście w komplecie ścieżka przez las,  czyli wszystkiego po trochu. Tym sposobem docieramy do Istebnej i początku naszej trasy rowerowej, którą kończymy w miejscu skąd startowaliśmy czyli parkingu pod Złotym Groniem.

Podsumowanie Trasy rowerowej z Istebnej na Stożek
Pętla: Istebna, Wisła

Dystans: 23km
Czas jazdy bez przerw : 2;30h
Przewyższenie: 600m
Szczyty: Kiczory, Kyrkawica, Stożek Wielki, Szarcula
Ślad gpx. z trasy z Istebnej na Stożek Wielki :  pobierz



Materiały oraz Trasa opracowana przez: Beskidy Rowerem

Województwo Podkarpackie Trasa Nr2 Dębica - Głobikowa

Opis Trasy:

Początek trasy i meta znajduje się przy rondzie na Ulicy Robotniczej z którą krzyżują się z Ulicą Strażacką i Tysiąclecia, trasa przebiega Ul. Robotniczą min. obok kościoła Miłosierdzia Bożego w Dębicy następnie mijamy obwodnicę Dębicy jadąc cały czas w tym samym kierunku, następnie zaczyna się pierwszy podjazd który jest początkiem dalszych wzniesień, mijamy cmentarz i jedziemy cały czas prosto, tutaj zaczyna się najtrudniejszy podjazd po pokonaniu którego znajdziemy się w Stasiówce, przejeżdżając przez wieś mamy 2 mniejsze podjazdy i wjeżdżamy w las gdzie na odcinku ok 3 km będziemy mieli mniej strome podjazdy, następnie przy końcu lasu skręcamy w prawo, jeszcze trochę pod górkę i już nie daleko do punktu postojowego czyli wieży widokowej w Głobikowej.

Na powrocie kierujemy się dalej tą drogą którą my przyjechali, jadąc dalej mamy drogę w las, mijamy Południk, następnie kierujemy się na Braciejową gdzie mamy dość mocny zjazd z ostrym zakrętem w prawo, w końcu wyjeżdżamy na drogę w Braciejowej i kierujemy się na Gumniska a potem na Latoszyn, jednak skręcamy wcześniej przy sklepie Lewiatan i tą drogą dojeżdżamy do Szpitala w Dębicy przy Ul. Krakowskiej i jedziemy miastem aż do pierwszego ronda odzie skręcamy obok kościoła św. Ducha w prawo i jedziemy drogą główną po łuku mijając Galerię Dębicką oraz skrzyżowanie, jadąc prosto mijamy pierwsze rondo potem drugie, mijamy Jednostkę Straży Pożarnej i dojeżdżamy do początku Trasy czyli ronda przy Ul. Robotniczej.

Województwo Podkarpackie Trasa Nr1 Dębica - Przecław

Opis Trasy:

Start i Meta to Rondo obok MediaExpert które znajduje się na Ul. Rzeszowskiej oraz Tysiąclecia w Dębicy. Jedziemy ulicą Rzeszowską w stronę Nagawczyny i na rondzie skręcamy w lewo na ulicę Mielecką,(najlepiej korzystać z tej trasy w weekendy i święta z uwagi na duży ruch na tej drodze w dni powszednie) tą ulicą jedziemy aż do ronda przy budynku Nadleśnictwa Tuszyma i  skręcamy w lewo kierując się w stronę Przecławia, następnie mijamy most na Wisłoce i kierujemy się w stronę Rynku, mijając po drodze Parafie pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na górce, przejeżdżamy obok rynku, gdzdie można zrobić przystanek lub też kierujemy się prosto tą samą drogą na Pałac gdzie znajduje się przy-zamkowy park wraz z ogrodem i ławkami.
W drodze powrotnej jedziemy po drugiej stronie Wisłoki w stronę Dębicy mijając wieś Podole i Korzeniów gdzie znajduje się zespół pałacowo-parkowy z zabytkowym dworkiem oraz nieopodal grób dowódcy dragonów broniących wsi podczas najazdu szwedzkiego. 
Następnie mijamy Bobrową i kierujemy się na Żyraków aby w końcu minąć ponownie most na Wisłoce już w Dębicy.


Do pobrania na telefon lub nawigację:

Województwo Opolskie Trasa Nr3 Z Tarnowa Opolskiego nad Stawy w Utracie

 Trasa:  Tarnów Opolski - Stawy w Utracie

Długość trasy: 23.2 km

Ta wycieczka spodoba się zwłaszcza miłośnikom przyrody i obserwacji zwierząt. Stawy rybne w Utracie to siedlisko licznych gatunków ptaków wodnych i wędrownych. Na trasie do nich spotkamy wszystko, co miłośnicy turystyki rowerowej lubią najbardziej. Zaciszne wioski, łąki i pola, piękny pałac w Izbicku, dawne grodzisko słowiańskie, a nawet kameralne Muzeum Wiejskie w Raszowej.
Opis Trasy:
Na trasę wyruszamy z pięknie ukwieconego skweru przy ul. Św. Marcina. Jedziemy w stronę kościoła św. Marcina Biskupa (więcej informacji: trasa nr 2 „Z Tarnowa Opolskiego do Suchego Boru”) i tuż za nim skręcamy w prawo, w ul. Nakielską. Przecinamy główną drogę (ul. Klimasa) i jedziemy dalej prosto czerwonym szlakiem rowerowym. Na skraju Tarnowa mijamy po prawej stronie cmentarz z malowniczą kapliczką, do której prowadzi centralnie położona, zadrzewiona aleja. Za Tarnowem mijamy niewielki zagajnik i wjeżdżamy do Nakła. Gdy dojedziemy do drogi krajowej nr 94, skręcamy w prawo i zgodnie z czerwonym szlakiem jedziemy do trzeciego skrzyżowania (przy szkole), na którym skręcamy w lewo, w ul. Raszowską.

W centrum Nakła warto na chwilę zboczyć z trasy w ul. Kościelną, by zobaczyć kościół św. Apostołów Piotra i Pawła. Neoromańska świątynia powstała w latach 1948-1940. Zbudowana została z białego wapienia, który ufundował przedwojenny właściciel zakładów wapienniczych, Paweł Ogórek. 
Jadąc wzdłuż drogi krajowej nr 94, na skrzyżowaniu przy szkole skręcamy w lewo, w ul. Raszowską. Niedaleko za wioską mijamy po prawej stronie stawek w Grabowie, gdzie znajduje się łowisko wędkarskie. Rzadko uczęszczaną drogą gminną dojeżdżamy do Raszowej. Przy głównym skrzyżowaniu, po prawej stronie, w starym, ceglanym budynku znajduje się Muzeum Wiejskie. Warto je odwiedzić i obejrzeć stare przedmioty codziennego użytku czy maszyny rolnicze używane kiedyś na Śląsku.

DOJAZD DO DAWNEGO MŁYNA W RASZOWEJ
(trasa niebieska w Google Maps)
Pasjonaci opuszczonych i zapomnianych miejsc mogą w Raszowej zboczyć z trasy głównej wycieczki, by odwiedzić teren dawnego młyna. Na skrzyżowaniu przy Muzeum Wiejskim trzeba skręcić w lewo i jechać główną drogą aż do ul. Młyńskiej. Tu skręcamy w prawo i jedziemy zarośniętą polną drogą do zagajnika, w którym, nad leniwie płynącą, niewielką rzeczką znajdują się pozostałości młyna ukryte pośród drzew. Wracamy tą samą drogą.

W Raszowej, przy Muzeum Wiejskim, trasa główna naszej wycieczki skręca ostro w prawo z ul. Nakielskiej w ul. Mickiewicza. Jedziemy cały czas czerwonym szlakiem rowerowym, który na rozwidleniu na końcu ulicy prowadzi w lewo i przechodzi w polną drogę. Tuż za polami wjeżdżamy do lasu i 700 m. dalej dojeżdżamy do Utraty w gminie Izbicko. Na asfaltowej szosie skręcamy w lewo i po chwili w prawo, wjeżdżając na czarny szlak rowerowy. Jadąc dalej przez las, na rozwidleniu dróg skręcamy łagodnie w prawo. 

Nieopodal następnego skrzyżowania leśnych dróg czekają nas dwie atrakcje. Aby do nich dotrzeć musimy opuścić na chwilę trasę główną. Jadąc ok. 400 m. w lewo dotrzemy do pomnika przyrody – źródełka wody, które dawniej wykorzystywane było przez okolicznych mieszkańców do produkcji masła. Z kolej 300 m w prawo dojedziemy do pozostałości dawnego piastowskiego gródka stożkowego. Widać tu wyraźne okrągłe wzniesienie otoczone dawną fosą. Swego czasu archeolodzy prowadzili tu badania, wykopując z ziemi kilka ciekawych eksponatów – pozostałości przedmiotów codziennego użytku.
Od skrzyżowania przy źródełku wody i grodzisku jedziemy prosto, do końca drogi i skręcamy ostro w prawo, opuszczając czarny szlak rowerowy. Trzysta metrów dalej wjeżdżamy na teren stawów rybnych w Utracie. Jest ich aż siedem. To doskonałe miejsce do obserwacji ptaków wodnych można tu spotkać m.in. łabędzie, kormorany, dzikie kaczki, perkozy, łyski, czaple, żurawie i bociany czarne. 

Jedziemy zadrzewioną drogą pomiędzy dwoma stawami do rozwidlenia dróg z dawnym domem zarządcy stawów. Tu skręcamy w lewo i 50 m. dalej, na następnym rozwidleniu jedziemy w prawo. Po lewej stronie mijamy kolejny staw. Czterysta metrów dalej skręcamy na rozwidleniu w prawo i dojeżdżamy do krzyża na skraju lasu. Na wprost widać stąd piękną panoramę z Górą św. Anny w tle. Skręcamy w prawo i skrajem lasu dojeżdżamy do krańca Ligoty Czamborowej. Dalej jedziemy prosto asfaltową szosą i po chwili wjeżdżamy do Izbicka.

W Izbicku, po prawej stronie, mijamy powstały niedawno park, w którym warto się zatrzymać na odpoczynek. W centrum parku stoi spora altana z ławkami, przy której znajduje się staw z drewnianym molem. Na alejkach parku utworzono ścieżkę edukacyjną z tablicami informującymi o różnych ciekawostkach przyrodniczych. Zaraz za parkiem, po prawej stronie mijamy kolejny park otoczony ogrodzeniem. To 11-hektarowy ogród pełen starych drzew i rzadkich krzewów, który kryje w sobie klasycystyczny pałac rodu Strachwitz zasłużonego dla okolicy. Bramy wjazdowej strzegą dwa dziki będące częścią herbu rodowego właścicieli. Dziś w pałacu mieści się hotel i ośrodek konferencyjny, w którym w 2011 r. obradowała Grupa Wyszechradzka. 

Przy bramie wjazdowej do pałacu skręcamy w lewo i wracamy na czarny szlak rowerowy. W centrum Izbicka mijamy kościół św. Krzysztofa i dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą krajową nr 94. Jeśli zgłodnieliśmy, warto zatrzymać się tu w popularnej restauracji z kuchnią włoską. Dalej jedziemy prosto, przekraczając DK 94 i dojeżdżamy do Otmic. Tutaj warto po raz kolejny zboczyć z trasy, by zobaczyć ciekawy krajobrazowo kamieniołom (trasa niebieska w Google Maps). Na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w prawo, w ul. Orzeszkowej. Za ostatnimi zabudowaniami przejeżdżamy przez park i wyjeżdżamy na pola tuż przy kamieniołomie. Objeżdżamy go dookoła, drogą przy samej jego krawędzi. Przydadzą się tutaj terenowe opony. Na końcu wyboistej drogi okrążającej kamieniołom wjeżdżamy na asfalt, po lewej stronie mijając budynek mieszkalny. Tuż za nim skręcamy w lewo i od razu w prawo na wygodną drogę gminną, wracając na trasę główną tuż przed przejazdem kolejowym. 

Jeśli omijamy kamieniołom, jedziemy w Otmicach cały czas prosto główną drogą, która na końcu wioski skręca łagodnie w prawo i prowadzi skrajem lasu. Dojeżdżamy do przejazdu kolejowego, za którym skręcamy od razu w prawo, w brukowaną drogę, na której czarny szlak łączy się z zielonym. Ten drugi będzie nam towarzyszył do samego Tarnowa.  Już po chwili mijamy stare zabudowania przysiółka Rajsówka. Tuż za nimi mijamy stację kolejową Kamień Śląski. Jedziemy cały czas wzdłuż torów, 800 m za dworcem mijając ukryte w lesie, opuszczone budynki mieszkalne. Zaraz za nimi skręcamy w prawo i znów przejeżdżamy przez tory. Za przejazdem docieramy do pięknie odnowionych budynków, w których kiedyś mieściła się rezydencja Pawła Ogórka – przedwojennego właściciela zakładów wapienniczych. Tego, który ufundował kamień na budowę kościoła w Nakle. Przy budynkach skręcamy w lewo i po chwili wyjeżdżamy z lasu na pola. Prosta droga polna wzdłuż torów kolejowych po chwili dociera do Tarnowa Opolskiego i wpada w ul. Powstańców Śląskich. Dojeżdżamy do skrzyżowania, skręcamy w prawo, w ul. Klimasa i po chwili kończymy wycieczkę przy kościele św. Marcina Biskupa.

Szczegółowa mapa trasy:

#RoweremWokółTarnowaOpolskiego
Materiały przygotował i udostępnił na naszej grupie: Przemysław Supernak - SuperGlob

Popularne posty